Marka osobista, potrzebna czy nie?

Marka osobista, bądź też personal branding, zaczynają ostatnio zyskiwać coraz więcej popularności na polskim rynku. Wystarczy przeglądnąć listę bestsellerów: “Jesteś marką” Joanny Malinowskiej-Parzydło, “Coaching marki osobistej” Sergiusza Trzeciaka, bądź “Personal branding 2.0” Dana Schawbel. Dodatkowo cała masa blogów, vlogów, postów, szkoleń i podcastów – jak odnaleźć wartościowe porady w tym morzu informacji ? I nie czuć się jak lunatyk na Księżycu (parafrazując Leca) ? A tak w ogóle do czego ten marketing marki JA jest nam potrzebny ?

Marka osobista jest nam potrzebna w każdej życiowej sytuacji, zarówno tej prywatnej jak i zawodowej. A zwłaszcza zawodowej, jeśli nie wystarcza nam to w jaki sposób ludzie reagują patrząc na nasze wizytówki. Jan Kowalski, pracujący dla Coca-Coli, Google’a bądź PWC będzie postrzegany jako bardziej wartościowy niż Jan Malinowski z nikomu nieznanej firmy XYZ. I to nie dlatego, że jest mądrzejszy, bardziej doświadczony lub inteligentny, ale dlatego, że stoi za nim brand jego firmy. Czyli przewaga Kowalskiego nad Malinowskim wynika tylko i wyłącznie z marki pracodawcy, a nie pracownika. Co zatem zrobić, aby marka pracownika stanowiła sama o sobie ? Jak zadbać o własną markę ? Jak ją odkryć, zbudować i utrzymać ?

Marka osobista jest wartością samą w sobie. I to bardziej cenną niż marka naszego pracodawcy. Marka osobista nie wzrasta z dniem podpisania umowy z pożądanym pracodawcą, ani nie maleje z dniem odejścia z tej firmy. Przykłady ? Proszę bardzo: Martyna Wojciechowska, Agnieszka Maciąg, Ewa Wachowicz, Adam Małysz… Nie ma znaczenia kto jest ich pracodawcą, jaka potężna marka za nimi stoi. Te osoby są klasą (a raczej marką) sami w sobie. Osoby które odniosły sukces, a jednocześnie pozostały sobą. I o tym właśnie mówi marka osobista.

Jak zatem zbudować markę osobistą ? Mam dwie wiadomości: dobrą i złą. Zła wiadomość jest taka – nie da się zbudować marki i już, gotowe. To podróż która nigdy się nie skończy. Ale dobra wiadomość jest taka, że jest to podróż warta wysiłku i energii którą w nią włożymy. Jak pisze wspomniana już wyżej Joanna Malinowska-Parzydło, „Twoja marka to esencja tego, co jest w Tobie najbardziej wartościowe, unikalne, najlepsze i potrzebne innym”. A tą potrzebujemy niezależnie od naszego pracodawcy.

Polecam lekturę obowiązkową dla wszystkich którzy rozpoczynają bądź są w trakcie podróży…