Jak motywować pracowników?

Z motywacją (podobno) jak z myciem – trzeba praktykować codziennie. Nie wiem kto jest autorem tego powiedzenia, jest ono jednak wyjątkowo prawdziwe. I bardzo obrazowo opisuje wyzwania z motywowaniem związane. Nie wystarczy raz opracować program motywacyjny i go wdrożyć. Jest to nieustanny proces, a rozwiązania muszą być dopasowane do indywidualnych potrzeb. Tak jak nie ma jednej skutecznej tabletki na wszystkie bóle, tak i nie ma jednego skutecznego sposobu na motywowanie pracowników w organizacji. I to wszystkich w tym samym czasie.

O systemie kafeteryjnym pisałam już we wcześniejszym artykule:

http://4hrsolutions.pl/pl/system-kafeteryjny/

Przy czym system kafeteryjny to jedynie benefit udostępniany pracownikom w ramach „higieny pracy”. Na dłuższą metę jednak nie jest to czynnik motywujący, a już na pewno nie jest czynnikiem przeważającym w razie wątpliwości „odejść z tej pracy czy nie odejść”.

 

Jak motywować pracowników ?

Co nas zatem motywuje? Moja złota dziesiątka:

 

  1. Pieniądze – owszem, ale również na krótką metę. Ewentualnie muszą być bardzo duże, a z takimi nie zawsze mamy do czynienia. Podwyżka w celu zatrzymania pracownika absolutnie nie działa. Może opóźnić decyzję o odejściu z firmy, ale na pewno nie zwiększy motywacji do działania. Pracownik następnego dnia nie przyjdzie do pracy z okrzykiem: „wow, jakie świetne miejsce pracy, jak wspaniale, że tu jestem”… Ale przynajmniej przyjdzie. Dziś i może przez kolejne 3 miesiące.
  2. Bezpieczeństwo zatrudnienia. Pensja, owszem fajna, ale nie zawsze wypłacana. Albo duże pieniądze, ale „pod stołem”. I ta ciągła niepewność czy nas nie zwolnią w przyszłym miesiącu. Stabilne zatrudnienie, na umowę o pracę, stałe źródło dochodów nie motywuje do momentu, do którego się go nie utraci. A później pamięta się o tym do końca życia.
  3. Rozwój osobisty – tak, tak i jeszcze raz tak. Oczywiście pod warunkiem, że punkty 1 i 2 spełniają oczekiwania pracownika. Z dobrego programu rozwojowego nie opłacimy przecież rachunków. Ale na pewno dobrze skrojony program rozwojowy jest tym na czym wygrywają najlepsi pracodawcy. Rozwój osobisty, możliwość ciągłego doszkalania się i zdobywania nowych umiejętności jest ważny dla większości pracowników i najważniejszy dla najmłodszego pokolenia na rynku pracy.
  4. Rozwój kariery – również niesamowicie istotny dla większości pracowników. Jasno zbudowana ścieżka kariery na początku zatrudnienia jest tym co pomaga zatrzymać pracownika w organizacji i motywować go do coraz bardziej efektywnego działania.
  5. Charyzmatyczny lider – szef, którego ogląda (podgląda) się z przyjemnością, od którego można się uczyć i jest dla nas nieustającym źródłem inspiracji. Pochwali za dobrze wykonaną pracę, wskaże możliwości rozwoju i poprawy tam gdzie one istnieją. Pomoże poproszony oraz da wolną rękę tam gdzie to możliwe. Dla takiego warto przychodzić do pracy i warto w niej pozostać. Nie bez powodu mówi się, że „przychodzimy do firmy, a odchodzimy od szefa”.
  6. Prestiż – naszego stanowiska i naszego pracodawcy. Zwłaszcza w sytuacji kiedy wyciągamy naszą wizytówkę z logo uznanego pracodawcy i słyszymy: „ale super, pracujesz dla nich???”
  7. Stanowisko – czyli cel i sens zadań. Czy to co robię ma (w moich oczach) sens. Czy mogę decydować o tym co i w jaki sposób wykonuję. Czy jestem z mojej pracy dumny i widzę sens w tym co robię. Znam cel mojej pracy, wiem co muszę osiągnąć. Rozumiem z czego i w jaki sposób będę rozliczany. Lubię moją pracę. Nawet jeśli zarobki (patrz punkt 1) niezbyt wysokie. Po prostu wstaję rano i idę tam z przyjemnością.
  8. Work life balance – zwłaszcza dla pokolenia Y. Przychodzenie do pracy na 8 rano i wychodzenie z niej po 12 godzinach każdego dnia nie jest ani motywujące, ani… zdrowe. Pracodawca, który rozumie i szanuje życie prywatne własnych pracowników jest dużo bardziej ceniony i w konsekwencji zmaga się z dużo niższą rotacją.
  9. Atmosfera w pracy – w naszym bezpośrednim zespole, ale też w całej organizacji. Czy ludzie są do siebie przyjaźnie nastawieni, czy też czuć nieprzyjazny oddech na swoich plecach. Uśmiechają się do siebie mówiąc „dzień dobry” czy raczej przemykają po cichu pod ścianą? O ile miłe „dzień dobry” nie jest silnym motywatorem, o tyle odburkiwanie, kopanie pod kimś dołków, plotkowanie i spiskowanie przeciwko jest bardzo silnym demotywatorem. I może spowodować odejście z pracy.
  10. Komfort psychofizyczny – podobny do punktu 2, niedoceniany, dopóki go nie zabraknie. Bardzo proste rzeczy: komfort i wystrój biura, jak daleko trzeba dojeżdżać do pracy, czy jest gdzie zaparkować, itd. Co prawda znam osoby, które codziennie dojeżdżają ze Skierniewic do Warszawy lub z Krakowa do Katowic, ale też za każdym razem słyszę od nich, że już szukają pracy na miejscu…

 

Każdego motywuje co innego. Dobry przełożony jest w stanie rozpoznać te motywacje u swoich podwładnych i zastosować je w zależności od sytuacji. Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii i doświadczeń w kwestii motywowania. Z góry odpowiadam na komentarze: pieniądze nie powinny się znaleźć na pierwszym miejscu. Spróbujcie zatrudnić pracownika na dane stanowisko za ¼ wygrodzenia przewidzianego przez siatkę płac 🙂 Z wszystkim innym można sobie poradzić.